Sianożęty - gm. Ustronie Morskie woj. zachodniopomorskie ok. 10 km od Kołobrzegu. Malutka miejscowość nad morzem w której się zakochaliśmy i do której przyjeżdżamy co roku na letnie wakacje.

Wpisy z tagiem: lotnisko koło Kołobrzegu

wtorek, 02 sierpnia 2011

Sianożęty - lotnisko

"Tytułem wprowadzenia"

Obowiązkowy punkt programu każdego lata. Gdy po raz pierwszy zawitaliśmy do Sianożęt nie było mowy o podejściu do tego lotniska bliżej, gdyż stacjonowały tam samoloty naszych sojuszniczych armii. Za to kilka razy dziennie latały Mig-i oraz helikoptery nad naszymi głowami. Ogólnie było dużo hałasu i zamieszania. To co denerwowało na plaży dorosłych było gratką i super atrakcją dla dzieci. Pamiętam, że raz rodzice z wujkiem próbowali podejść trochę bliżej lotniska, aby zobaczyć jak  samoloty startują. Oczywiście zakończyło się to dojściem tylko do zasieków i drutu kolczastego. Dalej była wieżyczka obserwacyjna z której wartownik czujnie obserwował czy jakiś kapitalistyczny szpieg nie chce czasem zrobić zdjęcia tego obiektu. Z ciekawostek mogę przytoczyć kilka jakie słyszałem od wujka i starszych mieszkańców Sianożęt;

  1. Podobno raz jeden Mig za wcześnie podszedł do lądowania w efekcie czego przy głównej ulicy Sianożęt poszły wszystkie okna w domach.
  2. Dawniej okolice lotniska obsiane były barszczem Sosnowskiego.Kontakt z tą rośliną skutkuje dotkliwymi poparzeniami i jest niebezpieczny.Podobno w czasach płomiennego Socjalizmu celowo sadzoną ją w pobliżu lotnisk i innych miejsc ważnych strategicznie, aby nikt się tam nie zbliżał. Jadąc z Sianożęt do Kołobrzegu można zobaczyć tą roślinę przy torach kolejowych.
  3. Chodzą legendy o tym co można było kupić od naszych dawnych sojuszników w momencie ich wyprowadzki z lotniska. Najczęściej wymieniane to ropa, części umundurowania i oczywiście nieśmiertelny AK47 zwany też potocznie kałasznikowem:)

 

A jak teraz wygląda lotnisko i co się na nim dzieje?

 

Po wyprowadzce naszych  sojuszników - lotnisko stało puste i to czego nie ukradli zbieracze złomu można podziwiać do dziś. Są prawdziwe hangary, opuszczone budynki infrastruktury wojskowej i inne ciekawe pozostałości. Na płycie lotniska działa aeroklub, który przystosował je do potrzeb turystycznych i tak za opłatą można dziś przelecieć się samolotami wycieczkowymi (3-os + pilot) lub motolotniami. Doskonale widać z samolotu linie brzegową wybrzeża, samo lotnisko i całą panoramę Sianożęt oraz okolicznych miejscowości. Taką wycieczkę pokazuje np. ten krótki film.

 


Warto skorzystać z tej opcji jeśli ktoś ma trochę pieniążków do wydania i chęci do przeżycia podniebnej przygody. Jeśli jednak nie to polecam aby zrobić sobie wycieczkę pieszą lub rowerową na lotnisko i zobaczyć jak to wygląda. W przypadku wycieczek rowerowych należy stosować się do wyznaczonych szlaków i znaków,  aby nie przeszkadzać i nie stwarzać zagrożenia dla  startujących i lądujących samolotów.

Jaka przyszłość czeka lotnisko za kilka lat tego dziś chyba nikt do końca nie wie. Parę lat temu sprzedano część lotniska zagranicznym inwestorom. Wokół tej sprzedaży jest dużo niejasności ale zobaczymy co z tego wyjdzie. 

Postaram się wkrótce dodać więcej fotografi z lotniska:)